Wielkie migracje zarobkowe na śląsk
Początek XX wieku pod odzyskaniu niepodległości przez Polskę i przyłączeniu Śląska do jej terytorium nastąpił gwałtowny wzrost wydobycia węgla. Koniunktura w europie była wyjątkowo sprzyjająca zwiększeniu wydobycia czarnego złota, jak węgiel nazywa się do dzisiaj na tym terenie. Duże zniszczenia wywołane czteroletnią wojną spowodowały zapotrzebowanie na stal, do której wyrobu nie zbędny jest czarny kruszec. Tak więc rząd marszałka Piłsudskiego zaczął poszukiwania odpowiednich lokalizacji złóż i ich eksploatacje. Technika nie była, wtedy na wysokim poziomie, stąd drastycznie wzrosło zapotrzebowanie na ręce do pracy. Przy nowo powstałych kopalniach rosły osiedla dla przyszłych pracowników, dzisiaj zwane familokami. Budynki z czerwonej cegły, dzisiaj wizytówki katowice miasta przyciągały migrantów zarobkowych z wszystkich zakątków Polski. Druga fala takiej migracji na Śląsk miała miejsce dopiero w latach 60, po olbrzymich inwestycjach rządowych w tworzenie dużych kombinatów metalurgicznych.